Bloger technologiczny, piszący przede wszystkim o Apple. MacUser od stycznia 2007 roku. Swoje pierwsze kroki stawiał tutaj, na MyApple. Przez lata prowadził bloga mackozer.pl. Od marca 2013 roku pisze znowu na MyApple, którego jest redaktorem naczelnym.
O usłudze Setapp udostępniającej aplikacje dla Maca na żądanie, niczym piosenki w Apple Music czy Spotify, albo filmy w Netfliksie, pisałem już na łamach MyApple kilka razy. Pierwszy raz ponad rok temu, kiedy ruszały jej testy beta. Później w miarę na bieżąco informowałem o pojawiających się w niej nowościach, w tym oczywiście także o nowym oprogramowaniu.
W grach typu endless runner zwykle chodzi o to samo. Ich bohaterzy muszą biec, przeważnie w prawo, pokonując różnego rodzaju przeszkody pojawiające się na ich drodze. Z lewej strony zwykle czycha śmierć z wielkim napisem „Game Over” na swojej kosie. Zwykle gry te różnią się tylko opakowaniem, a więc grafiką oraz stopniem trudności. Na tym tle Wormster Dash wyróżni się i jednym i drugim.
Początek nowego roku to nie tylko czas na nowe postanowienia, dla mnie to także czas na pewne podsumowanie. W styczniu 2008 roku kupiłem sobie iMaca i założyłem mój blog, na którym zacząłem się dzielić własnymi doświadczeniami z urządzeniami Apple.
Przyznam, że nie specjalnie ekscytuje mnie Siri, nieważne czy mówi po angielsku czy kiedyś może zacznie mówić po polsku. W równym stopniu nie kręcą mnie inne wirtualne asystentki, czy generalnie maszyny, z którymi możemy komunikować się za pomocą mowy i naturalnego języka. Jednym z powodów tego jest siedząca w tyle mej głowy wizja, w której maszyny zostaną do tego stopnia uczłowieczone, że człowiek nie będzie już im do niczego potrzebny.
Muszę przyznać, że od kilku dni nie mogę przestać myśleć o tym, co miałoby się znaleźć w nowym, albo tylko odświeżonym MacBooku Air, a ponieważ pracuję od niemal pięciu lat na takim komputerze postanowiłem spojrzeć właśnie na mój własny egzemplarz i ocenić go, jak sprawuje się po latach.
Czasy kampanii Think Different, kiedy Apple wracało do gry ze świetnymi, często rewolucyjnymi produktami i kiedy kojarzone było przede wszystkim nie z masowym odbiorcą, a z artystami, osobami nietuzinkowymi, raczej należą już do przeszłości. Teraz liczy się iPhone sprzedawany w dziesiątkach milionów sztuk. Na tę zmianę narzeka wielu starych fanów tej marki. To dla nich powstała niebagatelna seria koszulek, stworzona przez firmę Throwboy.
Kilka dni temu swoją premierę miała druga część przygód Alta, czyli Alto's Odyssey. Nie tylko jednak bohater tej gry ma ciekawe przygody i obie te gry (Alto's Adventure i Alto's Odyssey) nie są jedynymi w tym typie. Ja od pewnego czasu gram w Super Powerboy.
24 lutego 1955 roku na świat przyszedł Steve Jobs. Gdyby żył, obchodziłby dzisiaj 63 urodziny.
Na rozpoczynających się właśnie w Barcelonie targach Mobile World Congress Samsung zaprezentował swoje nowe flagowe modele smartfonów - Galaxy S9 i S9+.
Po zapowiedzi końca wsparcia przez Twittera dla swojej oficjalnej aplikacji dla Maca, użytkownicy tego serwisu społecznościowego (kiedyś zwanego mikroblogiem) mają obecnie trudny wybór pomiędzy kilkoma, właściwie płatnymi aplikacjami oraz korzystaniem z jego wersji webowej. Sprawdziłem, co sprawdza się moim zdaniem najlepiej.
Produkty Apple od lat wyróżniały się pod względem designu, a sam Jonathan Ive twierdzi, że projektowane są z myślą właśnie o użytkowniku. Jak wspomina Ive, użytkownicy często biorą do siebie problemy ze sprzętem, jeśli te się psują, czują wewnętrzny dyskomfort. Równie ważna jest intuicyjność projektowanych przez jego zespół produktów. Ich piękno tkwi w prostocie, a ta z kolei wynika z tego, że same urządzenia są proste w obsłudze. Czy jednak zawsze te pryncypia designu działają?